Jaka cisza! Pani dyrektor aż dźwięczy w uszach, więc wystawia nos ze swego gabinetu i rozgląda się zdezorientowana wokół. Nie może zrozumieć tej nietypowej ciszy i po chwili z przerażeniem odkrywa, że DZIECI ZNIKNĘŁY!
O rety! Czy ktoś je ukradł???
Niezwłocznie rozpoczyna śledztwo. Marszcząc groźnie czoło, przepytuje kolejnych świadków, przegląda monitoring i przez lupę bada ślady pozostawione przed szkołą.
I po chwili oddycha z ulgą - już wie, dokąd i po co pomaszerowali:)
Na pewno wrócą na obiadek - dziś przecież rosołek:)))
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |



















